prawo

czwartek, 03 stycznia 2013

Pierwsza odsłona cyklu pytań do prawnika na blogu. W tej odsłonie pytania przede wszystkim dotyczą prawa ruchu drogowego, kodeksu drogowego w kontekście jazdy na rowerze i wielu problemów drogowych, które rowerzysta napotyka podczas korzystania z infrastruktury publicznej. W 2012 roku zostały wprowadzone pewne zmiany w przepisach, które zostały odzwierciedlone w odpowiedziach na te pytania. Dane więc są aktualne. Tematyka dotycząca kodeksu drogowego została wybrana celowo, wiadomo, że wiele przepisów jest napisanych trudnym 'prawniczym' językiem, a co za tym idzie wymaga doprecyzowania i wyjaśnienia przez specjalistę. Część pytań została zadana przez facebookowiczów, a także zadawana po kontakcie mailowym i zasugerowana bezpośrednio przeze mnie. 

Prawa ruchu drogowego a rower i rowerzyści

Piotr Majewski prawnik ze ZgierzaAutorem odpowiedzi na pytania jest Piotr Majewski, student piątego roku prawa ze Zgierza. Tematem jego pracy magisterskiej jest prawo zamówień publicznych. Piotr Majewski na co dzień pracuje też w kancelarii adwokackiej. Niedługo również planuje zdawać na aplikację i zostać adwokatem w Zgierzu. Zachęcam do odwiedzania prawnego bloga, którego Piotr Majewski jest autorem prawnet.blogspot.com. W obecnej rzeczywistości trudno poradzić sobie z ogromem nie do końca jasnych i przejrzystych zapisów prawnych, prawo i kodeks ruchu drogowego są tego świetnymi przykładami. 

W tej odsłonie znajdą się zagadnienia związane z prowadzeniem roweru pod wpływem alkoholu, włącznie ze sprecyzowaniem stanu po użyciu alkoholu i stanu nietrzeźwości, a także co według prawa oznacza słowo prowadzić. Nie jest to wcale takie oczywiste. Oprócz tego tematem będzie jazda na rowerze po chodniku i korzystanie ze ścieżek rowerowych w kontekście przepisów prawa ruchu drogowego. Zapraszam do komentowania i zadawania pytań na maila oraz na stronie bloga mathmed na facebooku.

 

Prowadzenie roweru to także prowadzenie roweru idąc obok? Będąc pod wpływem alkoholu mogę zostać za to ukarany?

Jeżeli idziemy i prowadzimy obok siebie rower wówczas jesteśmy pieszymi i obowiązują nas jedynie przepisy odnoszące się do pieszych. Sformułowanie “prowadzić rower” nastręcza wiele trudności ustawodawcy, który nie do końca konsekwentnie używa tego pojęcia. Zwykle pod pojęciem “prowadzić” rozumie kierowanie (jechanie) pojazdem. Jednak w tym konkretnym przypadku, w ustawie wprost jest wskazane że jeżeli prowadzimy, ciągniemy lub pchamy rower, jesteśmy uważani za pieszych. Na marginesie, przypomniała mi się historia, którą kilka lat temu przeczytałem w gazecie. Pewien mężczyzna szedł chodnikiem i prowadził obok siebie rower. Został zatrzymany przez policjantów, którzy po zbadaniu go alkomatem stwierdzili, że jest w stanie po użyciu alkoholu i ukarali go mandatem. Zdaniem tych policjantów, żeby uznać, że mężczyzna nie prowadził roweru, musiałby go nieść w taki sposób, żeby rower nie miał kontakt z podłożem :)

 

Jak to jest z obowiązkiem korzystania z ciągów pieszo-rowerowych czy Mam Obowiązek z nich korzystać czy występuje tu dowolność ?

Obowiązek, o którym mowa w pytaniu faktycznie do niedawna istniał, ale po nowelizacji ustawy, od 18 października 2012 r., kierujący rowerem nie ma obowiązku korzystania z drogi dla rowerów i pieszych, czyli tzw. ciągu pieszo - rowerowego. Jeżeli jednak z niej korzysta, musi zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

 

Kiedy nie muszę korzystać z drogi dla rowerów? Czy według prawa muszę wykonywać niebezpieczne manewry na drodze?

Kierujący rowerem jest zobowiązany do korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza. Przepis ten nie pozostawia wątpliwości, jeżeli jest ścieżka wyznaczona w kierunku dla którego jedziemy (z własnej praktyki rowerowej nie spotkałem się jeszcze ze ścieżkami jedno kierunkowymi) wówczas mamy obowiązek korzystania z niej. W przedstawionym przez czytelnika przykładzie, obowiązek korzystania za ścieżki, niekiedy prowadzi do absurdu i zamiast zwiększać bezpieczeństwo rowerzysty wymusza na nim niepotrzebne manewry na drodze, co w konsekwencji może prowadzić do sytuacji niebezpiecznych. Niestety w naszym kraju często tak jest, że założenia ustawowe nie współgrają z rzeczywistością. Tak samo jest w przypadku rowerzystów, na których nałożono pewne obowiązki dotyczące poruszania się po drogach, nie dając im jednocześnie odpowiedniej infrastruktury. 

 

Czy rowerzyści mogą jechać obok siebie na drodze?

Do 21 maja 2011 roku dopuszczalne było jedynie poruszanie się rowerzystów “gęsiego”, czyli jeden za drugim.  Była to zasada od której nie było wyjątków.Po 21 maja 2011 roku, zaczął obowiązywać art. 33 ust. 3a ustawy Prawo o ruchu drogowym, który wyjątkowo dopuszcza możliwość poruszania się rowerzystów obok siebie pod dwoma warunkami: nie utrudnia się w ten sposób poruszania innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża się bezpieczeństwu ruchu drogowego.  
Uważam, że powoływany przepis jest kolejnym przykładem niestaranności naszego ustawodawcy. Przepis można interpretować dwojako:

  • zasadą jest jazda jeden za drugim, ale wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, w której nie utrudniamy w ten sposób poruszania innym uczestnikom ruchu oraz nie zagrażamy bezpieczeństwu ruchu drogowego - wówczas możemy jechać obok siebie. Innymi słowy, jeżeli nie zachodzi żadna przesłanka negatywna (utrudnienie poruszania, zagrożenie bezpieczeństwu) to dopuszczalna jest jazda obok siebie.
  • poprzez sforumułowanie “wyjątkowo dopuszcza się możliwość...” należy rozumieć, iż jazda obok siebie dopuszczalna jest gdy nie zajdzie żadna z dwóch przesłanek negatywnych, a ponadto zajdą pewne okoliczności, które uzasadniają konieczność jazdy obok siebie.

Skłaniałbym się za przyjęciem tej drugiej interpretacji. Przemawia za tym sposób zredagowania przepisu, gdyby ustawodawca chciał wprowadzić możliwość jazdy obok siebie. wówczas nie używałby słowa “wyjątkowo” i przepis brzmiałby następująco: “Dopuszcza się jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.”
Jako rowerzysta uważam, że jeżeli nie utrudnia się poruszania innym uczestnikom ruchu albo nie powoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu, poruszanie się rowerzystów obok siebie powinno być dopuszczalne niezależnie od innych okoliczności. Jednakże moim zdaniem obecne przepisy nie dają rowerzystom takiej możliwości.

 

Kiedy jako rowerzysta mogę jechać chodnikiem, czyli nie korzystać z ulicy?

Tak jak powiedzieliśmy, rowerzysta ma obowiązek korzystać ze ścieżki rowerowej lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym rowerzysta się porusza. W pozostałych przypadkach rowerzysta zobowiązany jest do poruszania się po poboczu, chyba, że nie nadaje się ono do jazdy lub jadący poboczem rowerzysta utrudniałby ruch pieszych. W takich przypadkach, rowerzysta może korzystać z jezdni na zasadach ogólnych, a więc jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. W wyjątkowych sytuacjach, jadąc rowerem, możemy korzystać z chodnika. W ustawie znajdziemy zamknięty katalog tych sytuacji i zalicza się do nich:

  • możliwość jazdy chodnikiem, gdy rowerzysta opiekuje się o osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem,
  • szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów
  • warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła)

Należy jednakże pamiętać, iż rowerzysta na chodniku jest gościem i w związku z tym musi jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

 

Jak daleko można się posunąć używając argumentu zagrażających bezpieczeństwu warunków atmosferycznych, aby zgodnie z prawem jechać po chodniku?

Możliwość jazdy po chodniku została dopuszczona wyjątkowo, więc jest już to pierwsza wskazówka mówiąca o tym, że pojęcia “warunków pogodowych zagrażających bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni” nie należy interpretować rozszerzająco. Na tak postawione pytanie nie można in abstracto udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji, od panujących warunków pogodowych w danym miejscu i czasie. Jeżeli policjant nie zgadza się z naszą argumentacją odnośnie trudnych warunków, przysługuje nam prawo, tak jak w każdym przypadku postępowania mandatowego, do odmowy przyjęcia mandatu karnego. Wówczas funkcjonariusz skieruje wniosek o ukaranie i przed sądem będziemy mogli dochodzić swojej niewinności. Dla celów dowodowych, dobrym rozwiązaniem jest udokumentowanie warunków pogodowych, poprzez zrobienie zdjęć czy nagrania filmu.

 

Co grozi rowerzyście, który jeździ na rowerze po alkoholu?

Na początku muszę poczynić jedną uwagę natury terminologicznej. W polskim prawie rozróżniamy stan po użyciu alkoholu oraz stan nietrzeźwości. Stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:

  1. stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo
  2. obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.

Stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:

  1. stężenia we krwi powyżej 0,5‰ alkoholu albo
  2. obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.

To rozróżnienie ma poważne znaczenie w praktyce. “Stan po użyciu alkoholu” oraz “stan nietrzeźwości” należą do znamion niektórych przestępstw i wykroczeń.
Wracając do pytania, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli okaże się, że w naszym organizmie stężenie alkoholu we krwi jest poniżej 0,2‰ lub w wydychanym powietrzu poniżej 0,1 mg alkoholu w 1 dm3, wówczas nie spotkają nas żadne negatywne konsekwencje. Co innego, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli okaże się, że jesteśmy w stanie po użyciu akoholu. Wówczas jeżeli jedziemy po drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, popełniamy wykroczenie, które jest sankcjonowane karą aresztu od 5 do 14 dni albo karą grzywny (od 20 zł do 5.000 zł). Ponadto sąd obligatoryjnie wymierza środek karny, w postaci zakazu prowadzenia określonego pojazdu (w tym przypadku będzie to rower) na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
Najpoważniejsze konsekwencje grożą w przypadku kierowania rowerem będąc w stanie nietrzeźwości. W takim przypadku, jeżeli jedziemy po drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu popełniamy przestępstwo, które jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Ponadto, Sąd orzeknie zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów lub pojazdu określonego typu (w tym przypadku roweru) na okres od roku do lat 10.

Mam nadzieję, że wkrótce na blogu zagości więcej ciekawostek z dziedziny prawa, zwłaszcza w kontekście jazdy na rowerze i medycyny. Zapraszam do komentowania i polemiki w komentarzach, a także do dołączenia do facebooka. 

| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Tagi
Jestem członkiem agregatora naukowego researchblogging.org