Blog > Komentarze do wpisu

Leki przeciwzapalne i przeciwbólowe w sporcie.

Występowanie bólów i uczucia choroby po treningu jest częstą przypadłością sportowców amatorów i sportowców zawodowych. Niejedna osoba doświadcza tego po dłuższej jeździe na rowerze ze znaczną intensywnością. Z moich rozmów ze znajomymi rowerzystami wynika, że problem ten występuje także po mniejszych wysiłkach. Natężenie odczuć zależy też od odpowiedniego nawodnienia, spożywania bogatowęglowodanowych przekąsek podczas jazdy, relacji pulsu w stosunku do progu mleczanowego, występowania alergii, a także, przede wszystkim indywidualnej reakcji organizmu. Reakcję ową rozumieć można jako ośrodkowy wpływ mediatorów zapalnych, uwalnianych wskutek mikrouszkodzeń tkanek, zaangażowanych w pracę podczas wysiłku. Aby zrozumieć, co leży u podstaw omawianych procesów, warto przybliżyć sobie, jak z punktu widzenia budowy i funkcji, wygląda pracujący układ kostno-szkieletowy.

leki przeciwbólowe w sporcie

Przyczyny mikrourazów w sporcie.

Poruszające się względem siebie struktury anatomiczne, nie pasują idealnie. Z tego powodu na poziomie więzadeł, chrząstek i wewnątrz stawów powstają mikrouszkodzenia. Podobnie, działające na ciało przyspieszenia, występujące w sportach wytrzymałościowych, wywołują uszkodzenia przyczepów ścięgien, więzadeł i samej struktury kości, włączając w to mikropęknięcia. Zapewniające poruszanie struktur biernych mięśnie, także doświadczają urazów do których wliczają się mikrokontuzje, powodujące tzw. zakwasy, nie mające nic wspólnego z kwasem mlekowym, naderwania tkanki łącznej (śródmięsnej, omięsnej), a także naczyń z wylewami krwi do mięśni. Najpowszechniejsze są uszkodzenia integralności miofibryli, naruszenie ciągłości błon komórkowych i białek strukturalnych komórek. Większość ze wspomnianych wyżej procesów, stanowi fizjologiczny i nieunikniony stan, związany z wysiłkiem. Jest to jeden krok w całej drodze, prowadzącej, poprzez superkompensację, do poprawy tolerancji wysiłku, wzrostu wydolności organizmu. Tym niemniej jest to krok bolesny, a przecież dzisiejsza farmakoterapia, pozwala skutecznie eliminować ból.

Wyeliminować ból. Za wszelką cenę?

Wielu sportowców amatorów decyduje się na zażywanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych, aby ograniczyć ból i uogólnioną reakcję zapalną, występującą po wyczerpującym treningu. Czy ten miecz godząc jedynie w ból, nie jest przypadkiem mieczem obosiecznym?

Sam jestem przeciwnikiem intensywnej farmakoterapii nastawionej na działanie objawowe. Uważam bowiem, że stosując ją, niwelujemy cenne informacje, jakie organizm przesyła do naszej świadomości. Dobrym przykładem są leki objawowe stosowane w przeziębieniu. Ich zażycie nie sprawia, że jesteśmy zdrowsi, a jedynie czujemy się zdrowsi. Robimy więc rzeczy, które byłyby trudne lub niemożliwe bez nich, narażając chory organizm na większe uszkodzenia. Dodatkowo, tłumimy fizjologiczną reakcję zapalną, nastawioną na reparację tkanek, niwelujemy gorączkę, przyspieszającą tempo reakcji na infekcję, czyli właściwie przedłużamy czas jej trwania.

Leki objawowe, bez uzasadnionej okolicznościami konieczności zażycia, ingerują w kompleksowy system reakcji, przygotowany w drodze milionów lat wyścigu zbrojeń pomiędzy organizmem wielokomórkowym i drobnoustrojem chorobotwórczym. Niestety natura tej ingerencji jest rozumiana jedynie bardzo powierzchownie, dlatego przyjmowanie leków typowo objawowych uważam za lekkomyślne z punktu widzenia świadomego pacjenta.

NLPZ... nie takie bezpieczne?

Wróćmy jednak do meritum tego wywodu, czyli relacji NLPZ i sportu. Jak się okazuje, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, nie są obojętne dla organizmu. Zaburzają naturalny proces regeneracji tkanek i dostosowywania się ich do działających obciążeń, poprzez przerwanie szlaków przenoszenia sygnału lokalnie w miejscu docelowym (mięśnie, ścięgna), a także na poziomie całego organizmu. Naukowcy zauważyli zmniejszenie tempa odnowy uszkodzonych komórek mięśniowych, poprzez ograniczenie tempa rekrutacji komórek satelitarnych. Komórki te normalnie, zasilają zniszczone miocyty, łącząc się z nimi (fuzują). Po zażyciu leków przeciwbólowych, proces ich wcześniejszych podziałów i aktywacji jest prawie całkowicie zniesiony. Okazuje się jednak, że i bez tego, pomimo obniżenia tempa regeneracji, mięsień ulega naprawie, tak więc znaczenie powyższych procesów nie jest jeszcze całkowicie zrozumiane.

Co więcej, w badaniach na szczurach zauważono, że przewlekłe stosowanie ibuprofenu, prawie całkowicie ogranicza przerost (hipertrofię) mięśnia w odpowiedzi na trening oporowy. Także reakcja mięśnia sercowego w tych warunków jest związana ze zwolnieniem tempa przerostu, a co za tym idzie dostosowania się do wysiłku. Oznaczałoby to, że przy stosowaniu niesteroidowych leków przeciwbólowych, trudniej nie tylko o zbudowanie masy mięśniowej, naprawę uszkodzeń, ale też o poprawienie kondycji.

Nie tylko regeneracja mięśni cierpi przy stosowaniu NLPZ. Naprawa ścięgien, ściśle związana z syntezą kolagenu ulega zahamowaniu po przyjęciu NLPZ. Prowadzi to do sumowania mikrouszkodzeń, co za tym idzie nie tylko braku adaptacji do wysiłku i wzmocnienia przez superkompensację, ale wręcz stopniowego osłabienia mechanicznego.

Podsumowanie

Nie ma pewności, czy są to jedyne efekty stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych, o których nie słyszy się w reklamach. Warto wziąć to pod uwagę zanim zastosuje się popularny ibuprofen. Być może pewną formą obrony przed bólem i złym samopoczuciem po wysiłku jest zażywanie paracetamolu. Nie hamuje on cyklooksygenazy na obwodzie, działając prawie w całości ośrodkowo. Dobrze jednak pamiętać, że w każdym przypadku farmakoterapii, lekarze i farmaceuci jedynie muskają powierzchnię  czegoś wspaniałego i bardzo skomplikowanego. Interwencje farmakologiczne powinny być więc przemyślane, stosowane oszczędnie i rozważnie. Podając lek, modyfikujemy ekosystem organizmu pełen połączeń chemicznych, których istnienie i funkcja w dużej mierze są jeszcze nieznane. Pomimo stosowania skomplikowanych procedur dopuszczenia leku do użytku, długotrwałe następstwa bywają nieprzewidziane. To co nieznane zawsze niesie ze sobą ryzyko.

środa, 29 sierpnia 2012, mathmed
Jeśli treść artykułu spodobała Ci się, polub oficjalną stronę mathmed na facebooku i bądź informowany o nowościach na stronie :
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Ponad 150 artykułów na blogu, wyszukaj :
Możesz też podzielić się ze znajomymi treścią artykułu klikając przycisk "lubię to" poniżej:

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Jestem członkiem agregatora naukowego researchblogging.org