Blog > Komentarze do wpisu

Ładunek glikemiczny a indeks glikemiczny.

                Po ostatnim artykule traktującym o indeksie glikemicznym (GI), pora na drugi, nie mniej istotny element węglowodanowej układanki, który stanowi ładunek glikemiczny (GL - glycemic load). W czym tkwi różnica? Otóż, wiemy już, że indeks glikemiczny określa wygląd krzywej cukru po spożyciu 50g węglowodanu danego typu w produkcie (a NIE 50g produktu!). Natomiast tytułowa wielkość łączy cechy GI i rzeczywistą ilość węglowodanów w produkcie.  Zjedzenie wspomnianych wyżej 50g nie zawsze jest takie łatwe. Jeśli węglowodany stanowią niewielki odsetek całkowitej masy, na przykład 10%, wtedy 50g węglowodanu oznacza 500g produktu. Jeżeli natomiast posiłek jest bogaty węglowodanowo, wystarczy zjeść znacznie mniej. Jako, że nasze organizmy ograniczają spożycie na bazie bardziej objętości, a nie samej ilości węglowodanów, produkty o niskiej ich zawartości sycą, jednocześnie nie powodują przyrostów masy ciała. Dobrze byłoby stworzyć konstrukcję teoretyczną mogącą pomóc w zrozumieniu i zastosowaniu w praktyce wspomnianych wyżej reguł, wykorzystując znany już indeks glikemiczny. Z pomocą przychodzi tu ładunek glikemiczny.

                Czy produkty o wysokim GI mogą mieć niską zawartość węglowodanów i być bezpieczne? Zazwyczaj wysoki GI oznacza, że produkt obfituje w węglowodany proste, a jego budowa nie utrudnia ich wchłaniania. Dobrym przykładem są tu słodycze. Albo arbuz. Co w takim razie sprawia, że arbuz jest (stosunkowo) bezpieczniejszy dla diabetyków i mniej tuczący? Odpowiedź stanowi ładunek glikemiczny. Jednostka masy arbuza zawiera znacznie mniej węglowodanów niż jednostka masy cukierka. Pomimo agresywnego wchłaniania glukozy z obydwu, mniejsza ilość dostanie się do organizmu w przypadku tego pierwszego.

                Czy rzeczywiście, aby dojść do takiego wniosku trzeba korzystać z indeksu glikemicznego? W powyższym przypadku nie, z powodu podobnego rodzaju tzw. szybkich węglowodanów budujących oba produkty, wystarczy poznać procentową zawartość węglowodanów w pokarmie. Jeśli jednak przyjdzie nam porównać dwa produkty z których jeden ma wysoki GI, ale niewielką zawartość węglowodanów, z innym o odwrotnych cechach, odpowiedź nie jest już taka oczywista. Z podobnymi problemami zmagają się na codzień dietetycy układający posiłki regenerujące dla sportowców, mające im zapewnić nie tylko odpowiednią ilość węglowodanów, ale też formę, z naciskiem na kinetykę wchłaniania.

                Z punktu widzenia diabetyka, najbezpieczniej jest stosować umiarkowane ilości wolno wchłaniających się węglowodanów, zapewniając optymalną kontrolę już niewielkimi dawkami insuliny. Kolejną zaletą stosowania produktów o niskim indeksie glikemicznym i jeśli to możliwe umiarkowanym ładunku glikemicznym, jest względne bezpieczeństwo czasowe przyjmowania dawek insuliny. Jeżeli glukoza nie wchłania się zbyt szybko, można opóźnić przyjęcie dawki bez dużego ryzyka. Zmianę spożywanych pokarmów należy bezwzględnie skonsultować ze swoim lekarzem, ponieważ konieczne jest dobranie dawek leków/insulin.

Przyjrzyjmy się kilku ilustracjom.

Ładunek glikemiczny posiłku

                Na pierwszej z nich widoczne są dwie krzywe oznaczone kolejno kolorami czerwonym i niebieskim. Przedstawiają one funkcję stężenia glukozy we krwi po spożyciu tej samej porcji węglowodanów zawartej w dwóch różnych produktach o różnych indeksach glikemicznych.  Jak widać produkt o niskim (30) indeksie glikemicznym powoduje niewielki wzrost glikemii o wolnej kinetyce. Krzywa powoli unosi się i opada. W przeciwieństwie do tego, produkt o wysokim indeksie glikemicznym powoduje raptowny wzrost glikemii, a zaraz potem spadek prawie do poziomu wyjściowego. Te krzywe nic nam nie mówią o tym, jak dużo produktu trzeba było spożyć, aby przyswoić tę samą porcję węglowodanów. Nie wiemy nic o ilości węglowodanów na jednostkę masy produktu – czyli nie znamy ładunku glikemicznego. Spójrzmy na kolejną ilustrację.

Ładunek glikemiczny, zależność od wielkości porcji

                Widzimy ten sam produkt, oznaczony X i krzywe glikemii we krwi po jego spożyciu w zależności od wielkości porcji. Produkt jest jeden i ma określony indeks glikemiczny i ładunek glikemiczny, a to właśnie wielkość porcji determinuje krzywe cukrowe.

Różnice w ładunkach glikemicznych pomiędzy produktami

                Na ostatnim obrazku są krzywe stężenia glukozy we krwi dla 3 produktów, z czego każdy ma ten sam indeks glikemiczny i spożywamy tą samą porcję o masie 100g. Co więc wpływa na tak wielkie różnice w zachowaniu glikemii po spożyciu? Odpowiedzi dostarcza nam ładunek glikemiczny. Produkt 3 ma ładunek glikemiczny dwa razy mniejszy od produktu numer 2. W jednostce jego masy (w tym przypadku w 100g) mieści się dwa razy mniej węglowodanów niż w przypadku produktu 2. Produkt pierwszy ma za to 4 razy więcej węglowodanów na jednostkę masy niż produkt  1 i dwa razy więcej niż produkt 2. 

                Jak widać używanie indeksu glikemicznego (GI) samo w sobie odpowiada na niewiele pytań Czytelnika, dopiero zestawienie indeksu glikemicznego i ładunku glikemicznego, stanowią pełną odpowiedź. Należy też pamiętać, że wszystkie te krzywe są badane u osób zdrowych, stąd różne defekty wydzielania i reakcji na insulinę powodują u osób chorych zmianę wyglądu (przekształcenie) krzywych, a co za tym idzie inne reakcje  i następstwa. Stąd w przypadkach stosowania diet, zwłaszcza, przy używaniu zewnętrznej insuliny należy się skonsultować ze swoim lekarzem diabetologiem. Jest to podwójnie istotne, ponieważ tak jak ważna jest ilość wchłanianych węglowodanów, tak nie mniej istotna jest kinetyka wchłaniania i dobranie stałych czasowych pomiędzy dawkami insuliny a posiłkiem.

Zobacz też inne artykuły o odchudzaniu i zdrowym trybie życia

czwartek, 07 czerwca 2012, mathmed
Jeśli treść artykułu spodobała Ci się, polub oficjalną stronę mathmed na facebooku i bądź informowany o nowościach na stronie :
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Ponad 150 artykułów na blogu, wyszukaj :
Możesz też podzielić się ze znajomymi treścią artykułu klikając przycisk "lubię to" poniżej:

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: anonimka, *.acn.waw.pl
2012/08/07 00:23:28
Bardzo wartościowy blog i artykuły. Może zechciałabyś napisać co nieco o schorzeniu PCO , optymalizacji diety w tym kierunku itp ?
-
mathmed
2012/08/08 11:20:48
Cześć! Nie jestem ekspertem w ginekologii, ale nie powiedziane, że temat w pewnym momencie nie pojawi się na blogu. Dzięki za przeczytanie i pozytywną ocenę bloga oraz artykułów.
-
Gość: kasiach, *.adsl.inetia.pl
2013/06/04 11:32:32
Świetny blog, bardzo ciekawe artykuły, z jednej strony napisane jasno i przystępnie, z drugiej -- zweryfikowane naukowo i niestroniące od przekazywania konkretnych danych i wiedzy. Niestety, często serwuje się nam pseudo-mądra papkę, zakładając, że czytelnik jest tępakiem i nieukiem. A tu równowaga -- gratuluję!
Winszuję też otwartości umysłu, szerokich zainteresowań i pasji -- uwielbiam takich ludzi i bardzo chciałabym trafiać -- jeśli już trzeba z nich korzystać -- na takich lekarzy (i nie tylko) jak Pan:)
Jestem członkiem agregatora naukowego researchblogging.org