Blog > Komentarze do wpisu

Jaki kask rowerowy wybrać? Praktyczne wskazówki.

                 Po dłuższej przerwie pora zająć się tematem kasków rowerowych, kontynuując wcześniejszą notkę, tyczącą się biomechanicznej i medycznej strony urazów głowy doświadczanych przez rowerzystów. Obiecałem napisać kilka słów na temat bardzo praktyczny, związany bowiem z wyborem konkretnego modelu kasku rowerowego dla kolarza szosowego lub MTB.

I. Wstęp

                Wielokrotnie odwiedzając sklepy sportowe, przebywając na terenie działu rowerowego, widywałem mniej lub bardziej zaawansowanych użytkowników dwóch kółek znajdujących się przed wyborem podstawowej i jedynej ochrony dla głowy. Pracownicy sklepów opiekujący się stoiskiem w niezbyt fachowy sposób doradzali kupno sprzętu. Jeden z przykładów dotyczył starszej kobiety kupującej kask dla  małoletniego wnuczka, która chciała koniecznie nabyć najtańszy, bez wentylacji, nie znając obwodu głowy dziecka. Sprzedawczyni doradziła zakup jednego z dostępnych modeli, nieznanej mi firmy, nie zwracając uwagi na istotne aspekty, jakie powinny kierować logicznym i mądrym wyborem. No, ale chyba nadchodzi pora, aby pogodzić z takim podejściem do bezpieczeństwa i cieszyć się, że istnieje ono w ogóle.

                Tak, wszystkie bowiem kaski dostępne na rynku, musiały przejść testy bezpieczeństwa, jak pisałem w poprzedniej notce, zadziałały w warunkach testowych. Nie gwarantuje to, że zadziałają na naszej głowie, jeśli  nie zastanowimy się przed zakupem.

                Podejście do każdego większego zakupu, powinno rozpocząć się od zdobycia odpowiednich informacji o obiekcie, jaki planujemy kupić. Można to zrobić czytając ten artykuł, zahaczając o artykuł poprzedni, albo odwiedzając znane fora rowerowe i czytając tematy z działu odzieży i kasków. Mamy dostępne całe mnóstwo informacji, opinii i recenzji. Przez część z nich musiałem przebrnąć także i ja, a w zasadzie to nawet podwójnie, bo kupując swój kask dawno temu i teraz, żeby zapewnić Czytelnikom aktualne informacje.

II. O czym należy pomyśleć, aby podjąć dobry wybór.

1.       Rodzaj kasku : Jest ich wiele, wygląd zależy w dużej mierze od niebezpieczeństw czyhających na uprawiającego sport. Kaski DownHillowe są zabudowane z tyłu i z przodu. Przypominają te stosowane przez motocyklistów. Chronią szczękę rowerzysty, mogą zawierać szybkę zabezpieczającą przed kolizją z gałęziami. Kaski dla skate’ów i FreeRide’owców o konstrukcji orzeszka nie mają najlepszej wentylacji, ale chronią tył głowy, co jest zasadnicze przy dużej możliwości upadku do tyłu podczas wykonywania wielu tricków. Kaski miejskie są w dużej mierze konstrukcjami przypominającymi skrzyżowanie orzeszków i kasków MTB/szosowych. Zasadniczą, omawianą tu grupą są wspomniane już kaski MTB/Szosowe. Celowo zapisuję to razem, bo tak są one grupowane przez sprzedawców, mogą być stosowane zamiennie. Chronią te same obszary głowy, raz zakupiony kask można stosować w obu przypadkach. Z zasady szosowcy nie używają plastikowych daszków, dokładanych do kasków, a rowerzyści MTB bardzo je lubią. Sam jeżdżę na rowerze MTB i lepiej czuję się bez daszka. Prawdę mówiąc obawiam się, że podczas wypadku, twardy plastikowy daszek wyrwie się z kiepskich mocowań w skorupie kasku i zada dodatkowe obrażenia. Wsród szosowych kasków, znajdziemy też modele do jazdy czasowej – o kształcie opływowej łezki, dramatycznie poprawiające aerodynamikę kolarza. Rodzaj sportu jaki Czytelnik uprawia, powinien zdecydować o „dziale” sklepu do jakiego uda się na początek.

2.       Kolejną kwestią jest budżet, jakim dysponuje Czytelnik. Są firmy o wyższej i niższej renomie. Firmy zajmujące się produkcją wszystkiego – od rowerów po kaski, markujące chińskie produkcje swoją nazwą, wypuszczają kaski, których cena jest niższa od 100zł. Przykładem może tu być Kellys, Author, Giant. Renomowane firmy, których należałoby się trzymać to Bell, Giro, Lazer, Uvex, Alpina, Met. Ich konstrukcje zajmują średnią i wyższą półkę cenową, zapewniając głównie wyższy komfort użytkowania (miękkie wyściełanie), opatentowane mechanizmy trzymania głowy rowerzysty w kasku, obejmujące regulację obwodu, miejsca kontaktu z kaskiem, a także zapięcie pod brodą. Nie jest to jedynie kosmetyczna kwestia, bo komfort w kasku umożliwia ciaśniejsze zapięcie, lepsze mechanizmy dopasowania obwodu, zmniejsza prawdopodobieństwo zsunięcia się podczas wypadku (siły ścinające), a co za tym idzie zwiększa szansę prawidłowego zadziałania i naszą szansę na zmniejszenie obrażeń.

        Oprócz tego, duże firmy pracują nad opracowaniem optymalnej wentylacji i aerodynamiki,  a także patentują materiały i technikę konstrukcji, poprawiającą  sztywność, umożliwiając budowę bardziej ażurowych konstrukcji, bez szkody dla podstawowego zadania kasku, jakim jest ochrona głowy.

        Nie ma sensu podawanie jedynej słusznej firmy, kask należy przymierzyć i indywidualnie stwierdzić, czy jest wygodny, pasuje, nie leży zbyt płytko ani też zbyt głęboko. Prawa rynku sugerują, że jeśli dana firma stałaby się niekonkurencyjna w wyścigu zbrojeń i patentów, szybko zostałaby wyparta, dlatego też kaski z danego zakresu cenowego i wspomnianego wyżej działu, prezentują podobny poziom, a co za tym idzie aerodynamikę, wentylację i komfort użytkowania.

        Ile pieniędzy należy wydać na zakup ? Polecałbym, żeby pozostać przy znanych firmach, nie decydować się na kaski nieznanych producentów. W zależności od naszych założeń, powinniśmy wydać od 130 do nawet 1000zł. Skok jakości jest najbardziej odczuwalny do około 350zł, powyżej dostrzegamy jedynie dyskretne zmiany w aerodynamice i wentylacji. Często od producenta dostajemy dodatkowe wkładki i czapeczkę do jazdy zimą. Za 150 – 300 zł można kupić niezły sprzęt, dobrej firmy, z zadowalającą wentylacją, agresywnym wyglądem. Przykładem niech będzie tu kilka modeli :

 

 MET ALISEO : cena około 200 zł.

 

MET FORTE : cena około 200 zł.

 

 

GIRO INDICATOR : około 180 zł.

ALPINA FIREBIRD : około 200 zł. 

 

Wklejone obrazki to tylko przykładowe malowanie tych kasków, można sobie wybrać wiele jego rodzajów, odpowiadających gustowi Czytelnika. Chciałbym zarekomendować zakup tego sprzętu, spotkałem się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat powyższych modeli, jak i producentów, zawsze jednak należy przed zakupem sprawdzić komfort indywidualnie i dobrać rozmiar dla siebie, mając na uwadze żeby regulacja znajdowała się w zakresie umożliwiającym na przykład dołożenie pod spód czapki do jazdy w chłodniejsze dni itp.

3.       Czy trzeba coś jeszcze wiedzieć ? Rozmiar : każdy z kasków jest produkowany w kilku rozmiarach obwodu głowy. W zakresie danego rozmiaru doregulowuje się obwód przy pomocy autorskich rozwiązań producentów. Najczęściej z tyłu na wysokości potylicy znajduje się pokrętło, którym dociągamy opaskę wewnątrz, aby sztywno, acz komfortowo trzymała się głowy. Podobnych regulacji wymagają paski zbiegające się poniżej płatka ucha, łączące się i mocujące kask pod brodą. Po regulacji należy spróbować ściągnąć kask w bok i do tyłu, sprawdzić, czy dobrze trzyma się głowy. Początkowo ciasne mocowanie nie jest całkowicie wygodne, jednak po pewnym czasie staje się bezproblemowe.

Wentylacja : Każdy kask świetnie izoluje od nagrzewającego słońca, bo styropian jest z natury dobrym izolatorem. Istotne podczas wysiłku jest jednak usunięcie nadmiaru ciepła produkowanego przez organizm. Mechanizm umożliwiający to składa się nie tylko z szeregu otworów widocznych na zewnątrz kasku, ale też tuneli wewnątrz skorupy. Kupując, należy przyjrzeć się też tej wewnętrznej, często pomijanej części. Powietrze przepływając przez wyżłobienia chłodzi głowę i umożliwia odparowanie potu. Należy jednak liczyć się, że czoło oraz obszary dociskane poduszeczkami mocującymi będą zapocone. Jest to normalne i nieuniknione. Opcjonalnym rozwiązaniem stosowanym przez część producentów są siateczki przeciwko owadom, które niestety nieco pogarszają wentylację, zwłaszcza przy niewielkich prędkościach. Może się zdarzyć, że owad wpadnie nam do środka kasku, pomimo tego, że większość powietrza opływa kask, to bezwładność niestety nie umożliwia większości dużych owadów ominięcia kolarza, zwłaszcza przy prędkościach wyższych od 25 km/h. Wszelkie siateczki polecam jednak odpinać, jeśli są przed nami podjazdy, a temperatura przekracza 25*C. To są warunki, mogące potencjalnie zagrozić przegrzaniem organizmu.

Masa i aerodynamika są istotne, zwłaszcza dla wyczynowców. Pierwsza z tych cech może wpływać na poprawę bezpieczeństwa, bo czym lżejszy kask, tym mniejsze przesunięcie środka masy układu głowa – kask w górę i zmniejszenie bezwładności, której przeciwdziałają mięśnie szyi podczas wypadku. Co za tym idzie, lżejszy kask zmniejsza szanse na wystąpienie urazów rotacyjnych i urazów kręgosłupa szyjnego.

Dokonując zakupu należy się sprawdzić, czy producent przewidział możliwość oddania kasku powypadkowego i uzyskania automatycznie zniżki na zakup nowego. Jest to relatywnie częsta praktyka, niejako wiążąca producenta i konsumenta dla obopólnej korzyści. 

 Jeżeli Czytelnik celuje w segment powyżej 350 zł, to zapewne umie już sam wybrać i dobrze wie czego potrzebuje. Aerodynamika, wentylacja,  wyposażenie dodatkowe stoją w tej grupie na najwyższym poziomie, nie są jednak potrzebne przeciętnemu rowerzyście. Kaski, których cena przekracza 600 zł są stosowane przez kolarzy w zawodowym peletonie.

 

III. Uwagi końcowe : Noszenie kasku bez jego poprawnego umocowania nie ma sensu, podczas wypadku, bo w żaden sposób nie pomoże. Zwracajmy uwagę, żeby był mocno zapięty, nie dawał się zsunąć ręką w którąkolwiek ze stron. Jeżeli przejeździliśmy w kasku kilka lat, kask należy wymienić na nowy. Każdy producent gwarantuje zgodność z atestami przez kilka lat (najczęściej 4 do 6 lat). W tym czasie, działanie czynników atmosferycznych zmienia odporność materiałów na tyle, że może ona nie spełniać już norm. Jeżeli zdarzy się wypadek, nawet jeśli na powierzchni kasku nie widać uszkodzeń, pęknięć i wgnieceń, kask należy wymienić na nowy, bo przy kolejnym uderzeniu może się rozpaść albo zsunąć. Wiem, że niestety jest to trudne i bolesne, zwłaszcza, jeśli nie widać uszkodzeń, ale trzeba pamiętać o tym, że zdrowie jest najważniejsze. Na koniec pozostaje, nieco przewrotnie, życzyć wszystkim rowerzystom, aby nowy element wyposażenia, nigdy się nie przydał.

 

Warto przeczytać jeszcze : 

  1. Urazy i kontuzje w kolarstwie górskim.
  2. Cykl Artykułów z Medycyny Sportowej
środa, 14 września 2011, mathmed
Jeśli treść artykułu spodobała Ci się, polub oficjalną stronę mathmed na facebooku i bądź informowany o nowościach na stronie :
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Ponad 150 artykułów na blogu, wyszukaj :
Możesz też podzielić się ze znajomymi treścią artykułu klikając przycisk "lubię to" poniżej:

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Maniek, aesy6.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/08 13:23:43
W lidlu często są rzuty kasków za 50zł tylko irytujace jest to, że nie podają ich wagi, jednak czy za 50zł kask może być bezpieczny czy rozłupie mi się jak skorupka od orzecha włoskiego przy uderzeniu??? to chyba tak jak produkty robione specjalnie dla biedronki...masówka, gorsze jakościowo. Moim zdaniem kask kupuje się ze względów bezpieczeństwa, myślę że powinien spełniać przynajmniej normę EN DIN i winien być z firm specjalizujących się w kaskach. Moim zdaniem całkiem fajnie wychodzi ten poliwęglanowy kask porównując cenę do jakości sportmix.pl/uvex/116452-xenova.html w użytku road-touring-mtb 290g i w cenie dużo poniżej 300zł. Płacąc więcej niż 400zł możemy dostać skorupy poniżej 250g jednak czy warto? Chyba zależy dla kogo. Ja w sumie w lato dość dużo śmigam, jednak zima zarezerwowana dla innych sportów:)
Jestem członkiem agregatora naukowego researchblogging.org